Bodzio - Miałem sen

3,305 views · Published 22 November 2013 · 2:56 · Indexed 7 October 2026

Channel: Bodziodwa dwa · 2013 · People & Blogs

Watch on YouTube

Miałem sen piękny sen a w tym śnie nie mogłem iść
mimo to chciałem śnić by nie obudzić się dziś
Nawet największa koszmarna zmora lepsza niż codzienność
Malowana czarną kredką smutna tak jak obojętność
We śnie stałem na wieżowcu jak na szczycie świata
Nogi oparte na skraju wiatr wypychał, parł na atak
By mnie strącić z piedestału, łatwo mu się nie poddałem
Stałem sztywno w miejscu, nigdzie się nie poruszałem
Nade mną już tylko niebo, pod nogami setki pięter'
Nie wiem jak się tam dostałem, było to naprawdę piękne
Ptaki fruwały koło mnie piskliwie do ucha szepcząc
Nic z tego nie rozumiałem, słuchałem głeboko milcząc
Chmury czyste niczym łza mogły służyć mi za spanie
Ale spać weśnie to troche niezrozumiałe
Marzyłem by się nie zbudzić, śniłem po to żeby marzyć
Z daleka od wszystkich złości, które świat nam chce przyspożyć 


Przewracam oczami w lewo, podglądam Boga w pokoju
Marszczy czoło w niepokoju patrząc mi pod nogi srogo
Coś tam dojrzał, zaczął liczyć, mógł tak liczyć w nieskończoność
Minę miał takjakby smutną, wziął coś w rękę rzucił gromem
Zasłoniłem oczy, więcej tam już nie spojrzałem
Bałem się że to przeze mnie, że ja Boga rozgniewałem
Ale setki pięter niżej wybuchł przeogromny pożar
Palił się w przeróżnych barwach  jak polarna zorza 
Czułem, że coś we mnie pęka, w ogniu serce skute lodem
Uczucie jak zlać się wrzątkiem i poczuć błogą ochłodę
Czułem pod nogami winę, serce krwawiło współczuciem
Po chwili się obudziłem, w piersi czułem rany kłute
Otarłem pot z czoła, pod nim toczy się monolog
Na zegarze czwarta rano kolejnego dnia to prolog
Dziś wiem, własne przeznaczenie jest pod cudzymi butami
Jeśli nic z nim nie zrobimy to na pewno nie przetrwamy

More from this channel